Wyjście do Staży pożarnej
Każdy z nas będąc małym dzieckiem marzył o pracy w jakimś zawodzie. Jedni chcieli być lekarzami, inni policjantami, a jeszcze inni strażakami. Z pracą tych ostatnich czwórka naszych dzieciaków z ośrodka miała okazję się zapoznać. Miły pan strażak oprowadził nas po garażu, w którym stoją wozy strażackie i opowiedział do jakich wypadków są używane (inny do pożaru, inny do wypadków drogowych). Dzieci miały również możliwość przymierzenia hełmu strażackiego, który do lekkich nie należy (wiem, bo mierzyłam), a także kurtek strażackich, z którymi się nie rozstawały do końca wycieczki. Widzieliśmy 30-metrową drabinę a także sprzęt (kilofy, młoty i in.) potrzebny przy wypadkach drogowych. Na koniec na naszą prośbę, panowie strażacy zaprezentowali nam syrenę strażacką, która wywarła na dzieciach ogromne wrażenie (pewnie ze względu na głośność). Z wycieczki wróciliśmy pełni nowych wrażeń i doświadczeń. Może któreś dziecko wie już kim będzie w przyszłości?
rm
Kino Bajka
We wtorek, 16 lutego, odbyło się wyjście do kina "Bajka" na film animowany pt.: "Renifer Niko ratuje święta". Wzięło w nim udział siedmioro dzieci w wieku 9 - 13 lat. Podopieczni z zainteresowaniem śledzili losy głównego bohatera - dzielnego małego renifera o imieniu Niko. Malec wychowywany tylko przez mamę nigdy nie spotkał taty, ale bardzo go podziwia i chciałby być do niego podobnym. Marzy o tym, aby dostać się do ekipy reniferów Świętego Mikołaja. Podczas realizacji marzeń bohatera spotyka wiele ciekawych i niebezpiecznych przygód. Na szczęście ma przy sobie zabawnych przyjaciół - wiewiórkę Juliusa i łasicę Wilmę, wraz którymi udaje mu się uratować święta.
Po seansie dzieci z entuzjazmem dzieliły się z wolontariuszami swoimi wrażeniami. Szczególną sympatię zdobyła u nich śmieszna wiewiórka.
Teatr Andersena
Na przedstawienie pt. " Przecinek i kropka" do teatru im. H. Ch. Andersenaz dziesięciorgiem dzieci, którym już od początku wyjścia bardzo się podobało, bo miały okazję jechać autobusem, kasować bilety, a przede wszystkim widziały Stare Miasto i prawdziwy teatr.
Po oddaniu kurtek do szatni, zajęliśmy miejsca na sali, która była wypełniona po brzegi. Przedstawienie zaczęło się piosenką głównych
bohaterów: Karoliny i Bartka, którym podczas całego spektaklu towarzyszyła Mysz Biblioteczna. Jej zadaniem było opowiedzenie o historii piśmiennictwa. Dzieci mogły również wykazać się w rozwiązywaniu rebusów i krzyżówek dotyczących pisma i książek. Była to świetna okazja do poznania nowych, polskich słów.
Dzieci wróciły do domu pełne wrażeń i w dobrych humorach.
rm
We wtorek, 23 lutego, odwiedziliśmy Radio Lublin. Na miejscu okazało się, że na dzieci, oprócz samego zwiedzania studia, czeka również mnóstwo innych atrakcji. Dzieci zostały podzielone na grupy, a do każdej z nich był przydzielony przewodnik. Na początku zostały zaprowadzone do sali, w której mogły posłuchać bajek opowiadanych przez poetę oraz spróbować swoich sił w czasie pokazu sztuczek z wykorzystaniem dłoni. Następnie udały się do stolika, przy którym rozdawane były płyty z bajkami oraz autografem autora. Kolejną atrakcją była wspólna zabawa wielkim, kolorowym materiałem. Dzieciaki mogły
również ćwiczyć swoje umiejętności w robieniu zwierzątek z balonów. Podczas wizyty mogliśmy dokładnie obejrzeć pomieszczenia radiowe, takie jak rozdzielnia czy pomieszczenia do nagrywania programów, w których nasi podopieczni mogli wykazać się umiejętnością czytania w j. polskim do mikrofonu.
Na koniec dzieci dostały upominki w postaci maskotek, słodyczy, gadżetów z logo RL i balonów. Wizyta dostarczyła dzieciom wielu niezapomnianych wrażeń.
az
Gnaj koniku kopytniku!
Kolejny dzień pełen wrażeń dobiegł końca. Dzisiaj dzieci w ramach ferii gościły w Akademicki Klubie Jeździeckim. Wizyta w klubie okazała się być pełną wrażeń przygodą. Zaczęło się dość niewinnie. Początkowo zostały oprowadzone po stadninie, pokazano im boksy, w których śpią konie, stodołę, sprzęt jeździecki (wędzidła zrobiły największą furorę), wytłumaczono zasady pojenia i karmienia koni. Po zapoznawaniu się z elementarną wiedzą na temat koni, mogły w końcu zasiąść w siodle. To była chyba najprzyjemniejsza część wizyty w klubie. Jechało się tępem i kłusem, a to na szarym, a to na gniadym koniu. Zziębnięte, zmęczone i przemoczone, ale bardzo szczęśliwe, dzieciaki powróciły do ośrodka. Z pewnością to nie była ich ostatnia wizyta w klubie.
mp
26 lutego gościliśmy w Teatrze im. Hansa Christiana Andersena na lubelskiej starówce. Na spektakl pojechało dziesięcioro dzieci w wieku od sześciu do dziewięciu lat wraz z wolontariuszami. Dzieci oglądały przedstawienie pt. "Trzy świnki”. Tytuł nawiązywał do bardzo znanej bajki dla dzieci, jednak tym razem była to wersja uwspółcześniona. Świnkami staje się trójka dzieciaków z typowego miejskiego osiedla, która za swe różne psoty zostaje przeniesiona w świat bajki. Aby wrócić do domu, bohaterowie muszą nauczyć się ze sobą współpracować. Wartka akcja, wspaniałe dekoracje i świetny kontakt aktorów z małymi widzami sprawiły, że każde dziecko z zapartym tchem śledziło bieg wydarzeń. Po zakończeniu spektaklu nikt nie chciał opuszczać teatru. Dla dzieci było to niezwykłe wydarzenie. W drodze powrotnej wesoło dzieliły się wrażeniami z przedstawienia ze sobą i z wolontariuszami. Wspomnienie tak mile spędzonych chwil pozostanie na długo w pamięci każdego z nich.
kp



